Dziś od rana nasz dzień był zaskakujący. Po wstaniu z łóżek i popatrzeniu przez okno to co za nim zastałyśmy było trochę przerażające, wszystko przykryte było białym puchem. W planach zdjęcia miały wyglądać całkiem inaczej lecz wyszło jak wyszło. Po uporaniu się z warunkami panującymi na zewnątrz i naszym jak na złość zbyt dobrym humorem nie jest źle. Dzień jak co dzień. Po szybkich, krótkich i bardzo mroźnych zdjęciach, stwierdziliśmy na spontanie, że wybierzemy się w trip do Sącza. Jak zwykle nie za nasza potrzebą lecz przyjaciela naszym zdaniem było tylko znalezienie i dopasowanie mu ciuchów na wesele. Jak na razie z kasą krucho. Jak każdy wie za niecałe pół roku będą wakacje a więc zaczęłyśmy na nie zbierać gdyż nasze plany są dość ambitne. Notka o wyjeździe będzie bliżej wakacji. Zaplanowałyśmy sobie również ferie, mamy zamiar spędzić trochę czasu z rodziną na Śląsku jak i oczywiście na miejscu. Mamy nadzieję ze będzie co opowiadać. Jak na dzień dzisiejszy to koniec notki poniżej mamy dla was kilka zdjęć. Przepraszamy za tak późną godzinę ale dopiero wróciłyśmy do domu.
sobota, 31 stycznia 2015
Winter
Dziś od rana nasz dzień był zaskakujący. Po wstaniu z łóżek i popatrzeniu przez okno to co za nim zastałyśmy było trochę przerażające, wszystko przykryte było białym puchem. W planach zdjęcia miały wyglądać całkiem inaczej lecz wyszło jak wyszło. Po uporaniu się z warunkami panującymi na zewnątrz i naszym jak na złość zbyt dobrym humorem nie jest źle. Dzień jak co dzień. Po szybkich, krótkich i bardzo mroźnych zdjęciach, stwierdziliśmy na spontanie, że wybierzemy się w trip do Sącza. Jak zwykle nie za nasza potrzebą lecz przyjaciela naszym zdaniem było tylko znalezienie i dopasowanie mu ciuchów na wesele. Jak na razie z kasą krucho. Jak każdy wie za niecałe pół roku będą wakacje a więc zaczęłyśmy na nie zbierać gdyż nasze plany są dość ambitne. Notka o wyjeździe będzie bliżej wakacji. Zaplanowałyśmy sobie również ferie, mamy zamiar spędzić trochę czasu z rodziną na Śląsku jak i oczywiście na miejscu. Mamy nadzieję ze będzie co opowiadać. Jak na dzień dzisiejszy to koniec notki poniżej mamy dla was kilka zdjęć. Przepraszamy za tak późną godzinę ale dopiero wróciłyśmy do domu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz